Quakecon 2002, dzień 3: Podsumowanie - Co za wspaniałe wydarzenie!
QuakeCon 2002: Podsumowanie - Co za wspaniałe wydarzenie!
| |||||||||
Gdy słońce zachodziło nad małym miasteczkiem w Teksasie, my byliśmy już w drodze do domu. Kiedy będziecie to czytać QuakeCon będzie już zakończony. Chcieliśmy podsumować to wydarzenie i podzielić się z wami pewnymi przemyśleniami, dodatkowymi informacjami oraz kilkoma zdjęciami jakie zrobiliśmy na tej imprezie. W czasie gdy to wszystko się działo zrobiliśmy ponad 300 zdjęć i chcieliśmy abyście je zobaczyli. Uważamy, że są to naprawdę unikalne zdjęcia, nie zobaczycie ich nigdzie indziej w Internecie.
QuakeCon 2002 był niezłą zabawą, podczas imprezy miało także miejsce kilka niespodzianek. Mieliśmy niesamowitą zabawę, poczynając od rozgrywek a kończąc na zabawie w sobotnią noc. Powiedziałbym nawet, że jest to teraz moja ulubiona impreza jeśli chodzi o robienie reportaży. Jest to także jedno z najszybciej rosnących wydarzeń, zarówno jeśli chodzi o liczbę odwiedzających jak i popularność.
Od zmierzchu do świtu ludzie w strefie PSWK grają i grają. To był ich pierwszy raz na tej imprezie, w strefie PSWK zajęte były wszystkie miejsca i jeszcze kilka dodatkowo. W rzeczy samej organizatorzy musieli umieścić na drzwiach napisy głoszące, że nie ma już żadnego wolnego miejsca. QuakeCon okazał się takim sukcesem, że trzeba było zawracać chętnych. Powiedziano nam, że gdyby w strefie PSWK było więcej przestrzeni, znalazłoby się jeszcze 1000 dodatkowych chętnych.
Nie bylibyśmy w porządku jeśli nie oddalibyśmy zasług wszystkim ochotnikom, którzy tworzyli personel imprezy. Trudno jest uwierzyć jak ciężko ci ludzie pracowali przy tej okazji. Kiedy impreza tego typu trwa 24 godziny na dobę przez cztery dni, konieczne jest zatrudnienie niemalże tysiąca ludzi w celu zrobienia wszystkiego. Ochotnicy robią wszystko, od sprawdzania toreb i sprzętu poprzez administrację siecią LAN, rejestrację uczestników po, naturalnie, zapewnienie ochrony. Ci ludzie dają z siebie 150% wysiłku od czasu kiedy przyjechali do Teksasu na QuakeCon do momentu kiedy stąd wyjadą. Nie jest to łatwa praca, ale jak wielu z ochotników powiedziało mi, pomagają przy organizacji tej imprezy z przyjemnością i cieszą się z możliwości bycia częścią ekipy, która przyczynia się do jej sukcesu.
Ekipa THG chce powiedzieć wielkie "dzięki" Evil Johnowi oraz Tapperowi za znoszenie bez słowa skargi naszych licznych żądań, jakie wysuwaliśmy przez cztery dni trwania imprezy. Niezależnie czego potrzebowaliśmy, czy był to dostęp do kogoś, czy też połączenie sieciowe poza firewall, aby wysłać ukończony artykuł o czwartej nad ranem na nasz serwer, ci dwaj goście stawali na wysokości zadania i realizowali nasze prośby. Zajmując się nami przez cały czas zapewniali oni także to, że czuliśmy się na imprezie jak w domu. Wysyłanie artykułów do THG w celu publikacji może być sporym wyzwaniem kiedy pisze się je w drodze, a ci ludzie pomogli uczynić to zadanie nieco łatwiejszym.
DALEJ: Firma Linksys na imprezie QuakeCon 2002
| Działy THG | ||||||||||||
|