Dźwięk przez USB: Pięć zewnętrznych kart dźwiękowych
| |||||||||
Obecnie typowy interfejs USB stał się właściwie standardem. Używany zarówno przez myszy, joysticki, skanery czy drukarki został zaprzęgnięty również do obsługi dźwięku. Musicie przecież przyznać, iż dostęp do zaawansowanego sprzętu poprzez zwykłe podłączenie jest bardzo kuszącym pomysłem. Jest to w tej chwili właściwie jedyne rozwiązanie oferujące rozszerzenie możliwości laptopów, zwykle ograniczonych do podstawowych funkcji.
Dźwięk poprzez USB nie jest wcale nowym pomysłem. Kiedy pojawił się on po raz pierwszy, USB pozwoliło na pojawienie się pewnego, raczej dziwnego produktu: głośników USB. Głośniki te są zintegrowane ze wzmacniaczem oraz pewnymi elementami kart dźwiękowych, nie posiadających jednak pełnej funkcjonalności. Zdaje się, że produkty tego typu zniknęły w tej chwili z rynku. Trudności z kompatybilnością z systemami operacyjnymi oraz inne problemy sprawiały trudności w użyciu. USB znalazło swą niszę, szczególnie, że wprowadzenie do komputerów znacznie szybszej wersji 2.0 otworzyło nowe perspektywy. Niestety niedogodnością jest, że jeśli wasz komputer nie jest już na czasie, może nie być w stanie obsługiwać najnowszych kart dźwiękowych USB, a nawet, jeśli obsługuje USB 2.0 - może być za wolny. Niedogodnością, jaką niesie za sobą używanie tego typu kart jest ich znacznie większe zapotrzebowanie na moc procesora w porównaniu do rozwiązań wewnętrznych. A jeśli wasz komputer nie grzeszy już młodością, to musicie wiedzieć, iż wiele z tych kart wymaga do działania dosyć świeżych systemów operacyjnych, takich jak Windows XP czy 2000.
Odłóżmy jednak na bok wszystkie niekorzyści, pociągającą jest bowiem myśl o podłączeniu jednym, prostym ruchem karty dźwiękowej. Co więcej nie musicie usuwać ani wyjmować waszej wewnętrznej karty dźwiękowej (i to zarówno w desktopie, jak i laptopie). Karty dźwiękowe USB współpracują doskonale i bezproblemowo z istniejącymi kartami wewnętrznymi, także są najprostszą drogą do posiadania dwóch kart w jednym i tym samym komputerze. Generalnie podłączenie karty USB powoduje automatyczną zmianę parametrów zarządzania multimediami czyniącą ją domyślnym urządzeniem dźwiękowym. Możecie sprawdzić odpowiednie parametry w panelu sterowania. Niektóre karty (pod Windows XP) będą nawet działały (na poziomie podstawowym) z domyślnym sterownikiem systemowym nie wymagając instalacji dodatkowego oprogramowania.
DALEJ: Creative MP3+: Dobry początek
| Działy THG | ||||||||||||
|